Zobacz, jaka jest stawka Flamengo w klasyku z Vasco

Rozmiar tekstu: A A A

Już sama gra w Clássico dos Milhões, jest napięta, sporna i ekscytująca. Ale oprócz historycznej rywalizacji, czwartkowe starcie z Vasco, będzie miało inny, specjalny podtekst dla Rubro-Negro. Mecz rozgrywany w ramach 34. kolejki Brasileirão obędzie się na stadionie Maracanã.

W WALCE O ÓSMY TYTUŁ

Głównym celem Flamengo jest oczywiście pozostanie "przy życiu" w walce o ósmy tytuł Mistrza Brazylii. Obecnie zespół kierowany przez Rogério Ceniego, zajmuje pozycję vicelidera rozgrywek, z 61 punktami na koncie i stara się jeszcze bardziej zbliżyć do lidera Internacionalu, który do tej pory zgromadził 65 oczek. W najbliższej kolejce, również w czwartek, Colorado zmierzy się z Athletico Paranaense na Arena da Baixada.

W tym kontekście, klasyk z Gigante da Colina, nabiera dla Flamengo aury wręcz decydującej. W przypadku zwycięstwa nad Vasco i remisu drużyny Internacional, różnica między zespołami, zmalałaby do dwóch punktów i Rubro-Negro mieli by własny los i dalsza walkę o mistrzostwo, już tylko we własnych rękach. Z drugiej strony, jeśli Mais Querido, nie wygra klasyku, klub z Rio de Janeiro, zobaczy, jak Colorado oddala się na siedem punktów i praktycznie pożegna się z  marzeniami o kolejnym tytule, na cztery kolejki przed końcem rozgrywek.

BRONIĆ DŁUGIEGO TABU

Kolejnym "smaczkiem" rywalizacji z Cruzmaltino, jest fakt, że Fla, aż  16 razy było niepokonane w Clássico dos Milhões. Ostatnie zwycięstwo Vasco, miało miejsce prawie pięć lat temu, w kwietniu 2016 roku - na Arena da Amazônia, gdzie drużyna Almirante wygrała 2:0. Było to w półfinale Campeonato Carioca. Od tego czasu w klasykach było 7 zwycięstw na korzyść Rubro-Negro i 9 remisów.

To największa, niepokonana seria Flamengo w historii konfrontacji, przewyższająca 11 niepokonanych gier, które miały miejsce trzykrotnie - w latach 1941-1943, 1971-1973 i 2012-2015. Ponadto obecna sekwencja zbliża się do największej "Niezwyciężoności" w Clássico dos Milhões - 20 niepokonanych gier, między 1945, a 1951.

TRZYMAJ DOBRE CHWILĘ OBRONY

Obrona, będąca przez większą część sezonu przedmiotem krytyki obserwatorów, pokazała, że ​​jej obecna postawa zasługuje na pochwałę. Mimo kontuzji Diego Alvesa i Rodrigo Caio, sektor przeorganizował się wraz z wejściem do bramki Hugo Souzy i wycofaniem Williana Arão na stanowisko obrońcy.

A liczby potwierdzają tę ewolucję. W ostatnich pięciu meczach Rubro-Negro stracili tylko cztery gole i zaliczyli trzy gry bez straty gola: przeciwko Goiás, Palmeiras i Sportowi. Aby poczuć rangę tego wyczynu, wystarczy porównać go z poprzednimi liczbami: w pierwszych 29 kolejkach Brasileirão, zespół nie stracił bramki w zaledwie pięciu meczach.

POPRAWA WYDAJNOŚCI JAKO OBOWIĄZEK

Po czterech zwycięstwach w pięciu meczach poza Rio de Janeiro, Flamengo wraca do gry na Maracanie z wyzwaniem poprawienia swojego rekordu zwycięstw u siebie. Najlepszy "gość" rozgrywek, Mengão zajmuje dopiero ósmą lokatę jako "gospodarz", spośród 20 drużyn grających w Serie A.

W 16 meczach na własnym boisku, Mais Querido ma osiem zwycięstw, cztery remisy i cztery przegrane - skuteczność 58,3%. Jeśli klub nadal chce się liczyć w walce o wygraną w Campeonato Brasileiro, musi zmienić ten scenariusz, ponieważ do końca rozgrywek ma jeszcze trzy mecze na stadionie Maracanã: z Vasco, Corinthians i Internacionalem.

KOMPLIKACJA ŻYCIA RYWALI

Należy wreszcie wspomnieć, że Flamengo ma szansę pokrzyżować plany Vasco dotyczące ucieczki od strefy spadkowej. Obecnie Cruz-Maltino zajmuje 14 pozycję z 37 punktami - tylko o dwa więcej niż Fortaleza, pierwszy klub z Z-4. W tej delikatnej sytuacji, zespół dowodzony przez Vanderlei Luxemburgo widzi wzrost presji, jaka zostanie nałożona na jego drużynę, w przypadku porażki w klasyku.

iconautor: Anusz

icon 04.02.2021

icon11:31

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy