"Zakładnik" Jorge Jesusa, Flamengo ma nieformalną rozmowę z Paulo Sousą

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo zamieszkał w Lizbonie otwarty na nowe związki, ale wciąż wierny swojej wielkiej miłości.

W niedzielę, pierwszego dnia w stolicy Portugalii, spotkanie z Paulo Sousą odbyło się w atmosferze dobrych przyjaciół, bez zaangażowania. Marcos Braz i Bruno Spindel wciąż czekają na Jorge Jesusa, albo na mało prawdopodobne pojednanie, albo na życie bez toksycznego związku z byłą i wieczną miłością.

Analogia miłości służy wyjaśnieniu rzeczywistości Flamengo, który pragnie intensywnych dni w Portugalii do środy, ale będzie miał problemy z postawieniem ultimatum twarzą w twarz z Jesusem. W tygodniu klasyku z Porto, Mister unika osobistych spotkań, podaje piłkę agentowi Bruno Macedo i gotuje klub, mając świadomość decydującego charakteru meczu na stadionie do Dragão.

Przełożenie tego spotkania jest dla JJ wygodne pod każdym względem. Po pierwsze dlatego, że ujawnienie negocjacji z Flamengo jeszcze bardziej rozgniewałoby kibiców Benfiki w na kilka dni przed pojedynkiem z wielkim rywalem. Po drugie, ponieważ pozostawiłoby to Rubro-Negro w gotowości do czasu, gdy klasyki (30 grudnia jest kolejny przeciwko Porto), wskażą przyszłość trenera na Luz.

Flamengo widzi siebie w obcisłej spódnicy. Odwracając się od Mistera, wiedząc, że za dziesięć dni może pojawić się dostępny na rynku, Braza i Spindela przechodzą ciarki. Wydaje się, że scenariusz wywarłby presję na innego kandydata jeszcze przed rozpoczęciem pracy.

Jednocześnie w Rio de Janeiro panuje presja, aby zacząć planować rok 2022, a czekanie, aż 30 grudnia znak zapytania zmieni się w odpowiedź, która jest zbyt zależna Mistera. Rozwiązując swój dylemat, do Braza i Spindla dołączył Paulo Sousa.

Duet rozważał udanie się na stadion Luz, aby obejrzeć wygraną Benfiki nad Marítimo aż 7:1, ale zdecydował się spotkać z Hugo Cajudo, aby porozmawiać o Sousie. Trener boi się odsłonić z powodu swojego kontraktu z reprezentacją Polski, ale już wyraził zainteresowanie pracą we Flamengo.

Rozmowa w restauracji w Lizbonie była nieformalna, bez dalszych postępów w negocjacjach. Flamengo dał jasno do zrozumienia, że ​​kolejne kroki będą zależeć od rozmowy z Jorge Jesusem. Czas pokaże, kiedy to spotkanie się odbędzie.

Z Bruno Macedo w stałym kontakcie i Jorge Jesusem w trybie defensywnym, Marcos Braz i Bruno Spindel chcą od razu rozwiązać tę grę w chowanego. Czekanie do klasyków z Porto jest postrzegane jako za dużo.

iconautor: MentiX

icon 20.12.2021

icon08:00

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy