Leonardo Jardim domaga się innej postawy Flamengo i krytykuje czerwoną kartkę dla Pulgara
Leonardo Jardim przeanalizował porażkę Flamengo z Red Bull Bragantino na stadionie Cícero de Souza Marques. Portugalski szkoleniowiec zgodził się ze słowami Danilo (zobacz wypowiedź) i podkreślił poczucie wstydu po porażce 0:3 w Bragança Paulista.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Podpisuję się pod słowami Danilo. Wszyscy jesteśmy zawstydzeni, bo nosząc koszulkę Flamengo, musimy prezentować inną postawę i większą jakość na boisku. W pierwszej połowie nie byliśmy w stanie grać, wszystko było przewidywalne, tempo bardzo niskie, brakowało połączenia między formacjami. Nie było przejścia między pierwszą a drugą fazą budowania akcji. Rywal był od nas silniejszy w pojedynkach, oddał dwa strzały na bramkę i zdobył dwa świetne gole. W drugiej połowie chcieliśmy odwrócić losy meczu i wprowadziliśmy dwóch ofensywnych zawodników, aby nadać grze większą dynamikę, zgodną z charakterystyką piłkarzy Flamengo. Czerwona kartka po raz kolejny pokazała, że nie możemy tracić głowy, bo w piłce nożnej ogromne znaczenie ma sfera mentalna. Grając w osłabieniu, praktycznie straciliśmy wszelkie szanse na zmianę przebiegu spotkania." - powiedział Leonardo Jardim.
Portugalczyk odniósł się także do czerwonej kartki dla Ericka Pulgara na początku drugiej połowy oraz do zamieszania po końcowym gwizdku.
"Pulgar z pewnością nie zachował się najlepiej. Wiem, że chce wygrywać, tak jak wszyscy, ale musimy zachować kontrolę emocjonalną. To kluczowe u zawodników na najwyższym poziomie. Pulgar ma gorący temperament, ale wie, że musi uważać, ponieważ zaszkodził drużynie, mimo że wynik wynosił już 0:2. Utrudnił jednak ewentualną próbę odwrócenia losów meczu. Pulgar, jak i każdy inny zawodnik, musi na to zwracać uwagę." - stwierdził.
Po porażce Flamengo spada na szóste miejsce w tabeli Campeonato Brasileiro, mając 14 punktów po ośmiu meczach. Rubro-Negro mają jednak o jedno spotkanie rozegrane mniej. W następnej kolejce drużyna z Rio de Janeiro podejmie Santos na Maracanie.
INNE WYPOWIEDZI LEONARDO JARDIMA
PEWNOŚĆ SIEBIE
"Szczerze mówiąc, ten mecz trochę przerywa serię, jaką mieli zawodnicy. Dlatego uważam, że poziom pewności siebie był dobry, bo wcześniej notowali pozytywne wyniki. Myślę, że niektórzy z tych piłkarzy powinni być bardziej pewni siebie, ale na pewno to nie był ich najlepszy mecz. Wierzę, że w przyszłości się poprawią i pokażą to, czego od nich oczekujemy."
SŁABA PIERWSZA POŁOWA
"Rozmawiałem z zawodnikami w przerwie. Mamy określony model i styl gry, w którym piłkarze muszą być dostępni do gry. Dzisiaj, szczególnie od środka pola w górę, tego nie robili. Byli zbyt statyczni, zbyt mało ruchliwi i pozwolili rywalowi wygrywać pojedynki. Musimy mieć inne możliwości. Z piłką musimy być w stanie zaatakować przeciwnika, grać między liniami i tworzyć przewagę. Dziś byliśmy bardzo statyczni.
CZY TO NOC DO ZAPOMNIENIA, CZY JEST INNY POWÓD?
"Teraz patrzymy w przyszłość, ale na pewno musimy wymagać, bo grając na najwyższym poziomie, trzeba od siebie wymagać. Kiedy rozliczam drużynę, zaczynam od siebie, bo reprezentuję zawodników. Wierzymy, że jesteśmy w stanie zrobić więcej i lepiej. Jeśli mówię, że zagraliśmy poniżej możliwości, to dlatego, że wierzę w wartość naszych piłkarzy i potencjał całego zespołu, by grać lepiej. Nie ma sensu mówić: "zawodnicy się starali, niektórzy byli na zgrupowaniach reprezentacji i są zmęczeni". Nie, każdy piłkarz Flamengo musi mieć odpowiednią jakość, bo został tu sprowadzony, aby ją pokazać. Dlatego są wymagania, bo jesteśmy w stanie grać lepiej."